
2008.05.07
2004-11-29 10:46:08Relacja z meczu - sobota 27.11.2004 r.
Iron Man - Odnowa 3-1 (1-0)
Miały być trzy punkty a skończyło sie na trzech straconych bramkach i jednej strzelonej. Mecz z zespołem Iron Man pokazał, że nasze orły sa po prostu zbyt nerwowe. Naszym zawodnikom z gołąbkiem na koszulkach zabrakło w tym meczu zimnej krwi w najważniejszych sytuacjach. Początek meczu był bardzo wyrównany, większość gry miała miejsce w środkowej części boiska. Niestety po błędzie w obronie w 7 minucie nasi stracili pierwszą bramkę, a chwile później nie wykorzystali 100 % sytuacji, (nie trafili do pustej bramki) a szkoda bo na przerwę mogliśmy schodzić z wynikiem 1-1 i w drugiej połowie mogło dojść do różnych rzeczy. Stracenie drugiej bramki znowu było konsekwencją niefrasobliwości w grze obronnej. W zamieszaniu podbramkowym zawodnik IM chytrym lobbem umieścił piłkę w pustej bramce strzeżonej przez sprawującego się do tej pory bez zarzutu Darka. Trzecia bramka padła krótko po drugiej.
Jeden z manów wykorzystał złe ustawienie naszego bramkarza i zdobył gola. W tym momencie zanosiło się na pogrom. Na szczęście nasi wzieli się do gry, a rywale uspokojeni zadziwiająco wysokim (jak na przebieg gry) prowadzeniem cofnęli się do obrony. Na odrobienie trzech straconych bramek zostało niecałe 10 minut. Bramkę zdobył po indywidualnej akcji defensywnie grający i zdecydowanie najlepszy w tym meczu w naszej drużynie Józek. Później były jeszcze dwie 100 % sytuacje (nasi dwukrotnie paskudnie pudłowali nie trafiając do pustej bramki z około 5-7 metrów). Szkoda bo w tym meczu mogliśmy uzyskać co najmniej remis.
W tej rundzie pozostał nam do rozegrania jeszcze jeden mecz z zespołem Hestia.