TylkoJezus.net
 
strona główna
mapa witryny
kontakt: krapkowice@tylkojezus.net
aktualności 2012.01.12
Grupy domowe w Krapkowicach.
Wśród chrześcijan, grupy domowe, są bardzo znane. Funkcjonują w wielu kościołach lokalnych: parafiach, zborach i wspólnotach. Są miejscem, w którym w (…)
więcej


Ostatni dodany wpis:
2011.12.27
Dolley - mhbefAsJ
~Your article perfectly shows what I needed to …
[zobacz więcej]



Ostatnie zdjęcie


koncerty
wydarzenia :: wydarzenia

Odezwa

2009-02-03 23:05:04

Piszemy tę odezwę niosąc na sobie brzemię aktualnych bezprecedensowych wydarzeń. Jesteśmy katolicką Wspólnotą Odnowy w Duchu Świętym, która w ostatnim czasie doświadcza niespotykanego, zmasowanego ataku ze strony regionalnych mediów.

Na łamach prasy i na antenie regionalnej Telewizji Publicznej oskarżono nas o: działalność przestępczą, antyspołeczną i sekciarską. Media manipulując faktami, stosując kłamstwa i pomówienia napiętnowały i osądziły nas. Dzieje się jawna niesprawiedliwość, zostały skrzywdzone nasze rodziny, a szczególnie dzieci.

W związku z zaistniałą sytuacją zwracamy się z prośbą do wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc, a szczególnie o modlitwę. Dokonano zamachu na naszą wolność osobistą i religijną. Doświadczając pokrzepienia naszego Pana Jezusa Chrystusa liczymy również na tych, których sumienia zostały poruszone naszą krzywdą.


Członkowie

Wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym w Krapkowicach, nasi bliscy i znajomi. 



dodaj swój komenatarz

  tytuł

  twój nick, imię
  komentarz:


         

komentarze komentarz: 29 razy, średnia ocena czytelników: 5.00
temat: to jest wolny kraj ! dodał: józef dnia: 2010-06-02 14:41:36 ocena: brak
komentarz: PabloCe, widocznie zasady, które powszechnie znane są w KRK nie odpowiadały ludziom, tworzącym Krapkowicką Wspólnotę Modlitewną. Pamiętaj o tym, że to wolny kraj, ludzie mają prawo zrzeszać się i korzystać z wolności. Mogą powiedzieć Nie. Biskup uszanował tę decyzję. Jak widzisz wspólnota nie wojuje z żadnym Kościołem Chrześcijańskim. We wspólnocie nadal jest wielu katolików, wielu z nich nadal chrzci swoje dzieci i posyła je do pierwszej komunii. Schowaj ten wojenny topór. Zamiast krzyczeć o braku pokory, nieposłuszeństwie, pysze, zaakceptuj fakt : ta wspólnota nie podlega Biskupowi KRK. Jestem w tej wspólnocie od lat i zapewniam Cię, że nie Katolickość zachęca mnie do tego, by w tej wspólnocie oczekiwać paruzji. Nie znam w szczegółach historii ludzi z Kieleckiego Wieczernika, ale jeżeli ich relacje z klerem były podobne do naszych, to nie dziwię się, że wieczernik od KRK odszedł. Manipulacja, ślepa uliczka, to raczej droga, którą podążasz. Nie znam cię, ale błądzisz. Jak dotąd, żadna komisja nie wskazała tych nauk wykraczających poza nauczanie kościoła. A Komisja Biskupa zakończyła już swoje prace. Wspólnotę tworzą ludzie, a że nie chcieli przyjąć propozycji Biskupa Czai, to znaczy, że zrobili to z troski o swoje dobro. Nikt bowiem, nie chce sobie szkodzić. Wspólnota istnieje i nie pozostaje ci nic innego jak pogodzić się z tym faktem, może dla Ciebie przykrym, ale jednak faktem.
temat: manipulacja dodał: PabloCe dnia: 2010-05-13 01:38:42 ocena: brak
komentarz: że już katolikami nie są. Manipulacja zbudowana na braku pokory, ot co.
temat: ślepa uliczka dodał: PabloCe dnia: 2010-05-13 01:37:35 ocena: brak
komentarz: brak posłuszeństwa, pycha, odejście od KK... Tak zbudowana wspólnota nie jest wspólnotą. Jest kolejną z współczesnych chrześcijańskich sekt. Identyczny schemat był w przypadku kieleckiego "Wieczernika". Najpierw Odnowa, później swoje nauki coraz bardziej wykraczające poza nauczanie Kościoła i usilne wmawianie ludziom, że nadal jest to wspólnota katolicka (nawet kiedy już mieli swoje miejsca spotkań zupełnie poza kościołem, bez jakiegokolwiek kapłana)aż w końcu po latach wyjaśnienie
temat: nierzymsko... :) dodał: Piotr dnia: 2010-01-25 07:37:48 ocena: brak
komentarz: Polo, dziękuję za życzliwe i rzeczowe wyjaśnienie. Z tym co napisałeś zgadzam się w stu procentach, mimo że jestem zdecydowanie rzymsko-katolikiem :) Raz jeszcze pozdrawiam Was wszystkich.
temat: nierzymsko-katolicka dodał: polo dnia: 2010-01-23 10:51:13 ocena: brak
komentarz: Dzięki za szacunek i pozdrowienia. Tak jak to ktoś już napisał odezwa dotyczy wydarzeń z początku 2009 roku kiedy byliśmy katolicką Wspólnotą Odnowy w Duchu Świętym, posiadająca swój statut i kierownictwo. Przez ostatnie 20 lat tak po prostu było - to są obiektywne fakty czy to się komuś podoba czy nie. Obecnie nie jesteśmy już wspólnotą katolicką - nie wiem czy zauważyłeś ale na głównej stronie jest nazwa "Wspólnota Modlitewna z Krapkowic". Z drugiej strony nie przesadzajmy z tym przymiotnikiem "katolicka", bo mam wrażenia, że dla niektórych za chwilę jak lodówka czy pralka nie będzie miała w nazwie "katolicka" to jej nie kupią. Tylko w Polsce mamy do czynienia z podobną sytuacją katolickie fundacje, katolickie poradnie, katolickie ośrodki itp, itd. Nigdzie indziej w Europie czy na świecie nie ma czegoś takiego. Żeby służyć Jezusowi i pomagać innym ten przymiotnik (niestety w wielu przypadkach cele i sposób działania tych "katolickich" podmiotów ma niewiele wspólnego z Ewangelią) Reasumując Piotrze krapkowicka wspólnota nie jest już katolicka, jednak w jej życiu ciągle uczestniczy wielu naprawdę wspaniałych katolików.
temat: Katolicka... dodał: Piotr dnia: 2010-01-22 11:57:13 ocena: brak
komentarz: Mam wielki szacunek dla Was, robicie wiele dobrego. Ale nie możecie nazywać się wspólnotą "katolicką" jeśli nie trwacie w nauce Kościoła Katolickiego, jeśli nie wierzycie w to co Kościół głosi i jeśli nie jesteście posłuszni biskupom. Jesteście chrześcijanami i jako takich pozdrawiam Was serdecznie.
temat: KATOLICKA dodał: gość dnia: 2010-01-19 00:32:12 ocena: brak
komentarz: nie widzę potrzeby usuwania z odezwy słowa "katolicka". Przede wszystkim nadal jesteśmy katolikami, a poza tym odezwa opatrzona jest datą i nikt nowej nie napisał. Śmieszne są te pokrzykiwania... jak dzieci.
temat: JESTEŚMY !!! dodał: j dnia: 2010-01-19 00:28:44 ocena: brak
komentarz: Wielu ludzi jest zaniepokojonych zniknięciem Odnowy w Krapkowicach. Mam dla nich uspokajającą nowinę. JESTEŚMY nadal razem, spotykamy się na modlitwie i nikt tego nie zmienił. Wszystkich pragnę uspokoić, że nie wyjechaliśmy z miasta, nie planujemy zbiorowego samobójstwa. Współczujemy, współczującym i zatroskanym inaczej o los wspólnoty. Nie wiem jak Bóg, ale ja wam błogosławię.
temat: Trzymajcie sie dodał: Kamil dnia: 2009-12-08 15:47:48 ocena: brak
komentarz: Jezus jest Panem. Biblia jasno mówi, że kto pójdzie za Jezusem będzie prześladowany. Ale radujcie się z tego, bo Pan dał obietnicę i Wam pobłogosławi. Chwała Panu.
temat: Odwagi! dodał: Ela dnia: 2009-11-28 15:57:45 ocena: 5
komentarz: Nie jestem członkiem "Odnowy", ale darzę Was szczerą sympatią i wsparciem. Uważam, że dobrze się stało, że Kościół zajął w końcu tak radykalne stanowisko wobec wspólnoty. jasno odsłonił swe motywy: nie szuka wiary, prawdy i Chrystusa, zależy mu jedynie na posłuszeństwie i bezmyślnym przestrzeganiu Dogmatów, które przez ludzi nie Boga zostały ustanowione. Wypowiedziałam się na forum NTO, porównując biskupów do faryzeuszy, którzy zapatrzeni w tradycję, nie zauważyli, że wyczekiwany mesjasz zjawił się wśród nich. Nie poznali go i ukrzyżowali. Z odpowiedzi innych forumowiczów skojarzyłam, że nie zrozumieli. A to takie proste, moim zdaniem katolicyzm już dawno przestał być religią chrześcijańską. Bo w chrześcijaństwie chodzi nie o naśladowanie Chrystusa, a o kult maryjny i świętych, o czym Jezus nawet nie wspominał. I o tym, że nie można bezkarnie sprzeciwić się możnym Kościoła i ich poplecznikom. I o obłudę: składanie rączek w kościele i klepanie modłów, a po wyjściu ze mszy...hulaj dusza! Biskupi w artykule NTO pytają: "co szkodzi członkom Odnowy zmówić !)tkę różańca?" Szanowni Eminencje, może to, że czczenie Maryi, to bałwochwalstwo i złamanie 1szego przykazania bożego i członkowie Wspólnoty po prostu nie chcą bluźnić Bogu? Ale kogo obchodzą Przykazania Boże, jak jest tyle kościelnych, ustanowionych przez ludzi??? I nowy kodeks prawa kanonicznego, który pozwala na unieważnienie małżeństwa z powodu niedojrzałości partnera. Pozwala to na napychanie kabzy duchownych, a bogatym na ponowny ślub kościelny ile tylko razy chcą. Bóg złączył, człowiek rozłączy - co tam. A gorliwy katolicy wychowują ( nieślubne, bo ślubu niby nie było) dzieci z poprzedniego małżeństwa z nowym partnerem, dopóki nie znajdą jeszcze innego i znów nie unieważnią ślubu. I tak w kółko... Nic to. Dobrze, że nikt Was juz nie pomyli z ta bandą obłudników. Życzę siły i wytrwałości w wierze, pamiętajcie, to Bóg osądzi, kto ma rację. A moim zdaniem Wy, będąc Jego naśladowcami nie macie się czego obawiać.
temat: to dobra decyzja dodał: j dnia: 2009-11-26 01:07:32 ocena: brak
komentarz: to mądra decyzja. Cieszę się, że została podjęta. Inna nie mogła zapaść. Stanowisko Komisji całkowicie ją uzasadnia. Cieszę się, że właśnie taką decyzję podjęto. Wszak do wyboru mieliśmy : - przez powieszenie - przez rozstrzelanie - przez zakopanie żywcem. Brawo animatorzy !!!
temat: Czas przeszły dodał: Yarpen Zirgin dnia: 2009-11-25 13:34:55 ocena: brak
komentarz: Byliście wspólnotą katolicką. Biskup, któremu winniście być posłuszni, uznał waszą wspólnotę za niekatolicką.
temat: po komunikacie dodał: bobo dnia: 2009-11-24 10:52:39 ocena: brak
komentarz: Bardzo proszę o usunięcie z Waszej odezwy słowa "katolicka", czyżby Pan Moderator bał się faktów, że nie dopuszcza mojego wpisu w sprawie Waszej Wspólnoty?
temat: Polityka - do autorki dodał: j dnia: 2009-05-07 12:50:40 ocena: 5
komentarz: W Polsce nie ma takich prześladowań jak w krajach muzułmańskich czy totalitarnych. Mają jednak miejsce prześladowania innego typu. W Krapkowicach w 1996r. grupa osób uczęszczających na spotkania w salkach katechetycznych podpisała imiennie list do Biskupa Opolskiego w sprawie tzw. grupy z Kuźni Raciborskiej. Po paru dniach pełna lista nazwisk została rozesłana do miejscowych pracodawców. Przesłanie było jasne - tych osób proszę u siebie nie zatrudniać. Numer nadawczy, to miejscowa parafia. Odpowiedzcie sobie sami czy to dyskryminacja czy prześladowanie ? W gazecie o zasięgu wojewódzkim pubikowane są treści zawierające listę zawodów , stanowisk i funkcji społecznych zakazanych dla osób związanych ze wspólnotą. I tak nie mogę być: nauczycielem, policjantem, dyrektorem szkoły, wykładowcą na uczelni. Takie publikacje to jak mam nazwać ? Na forum wspomianej przeze mnie gazety zamieszcza się posty zawierające zachętę do rozprawienia się ze wspólnotą w sposób fizyczny. To jak mam to nazwać szczuciem czy wolnością słowa ? Telewizja pokazuje zatroskaną o wnuki babcię, ale nikt nie sprawdził, że babcia nasyła na swoje dzieci urzędników, którzy z urzędu odstępują od czynności z powodu braku podstaw. Jeśli dziennikarz słucha takich źródeł i opiera tezy swojego materiału na takiej wypowiedzi, to pytam czy to poszukiwanie prawdy, czy oszukiwanie widza ? Czy to prześladowanie, czy oszczerstwo ? Jeśli ukazuje się cała seria artykułów o wspólnocie z Krapkowic i artykuły te pełne są opisów, nie związanych z tą wspólnotą, to pytam czy motywy takiego działania dziennikarza wypływają z jego rzetelności dziennikarskiej ? Jeśli 15 lat temu autorka obecnej nagonki przegrała w sądzie sprawę o ochronę dóbr osobistych po podobnych publikacjach o Andrzeju Krajce, to pytam, czy to zawiść, nienawiść, czy poszukiwanie prawdy? Pikanterii dodaje fakt, że wspólautorem artykułu sprzed 15 lat jest obecny redaktor naczelny tej gazety. Bardzo dobrze rozumiem to co ma na myśli arta pisząc o prześladowaniach w Polsce na forum "Polityki". 15 lat temu nazywano nas nieukami i niedorozwiniętymi oszołomami. Dziś gdy okazuje się to nieprawdą mówi się, że jesteśmy dla społeczeństwa niebezpieczni. Co jest niebezpieczne ? Wzajemna troska okazywana w tym, że pani Korneli w połogu ktoś przyszedł okna umyć i skopać ogródek ? Co jest niebezpieczne, że dziecko powiedziało na różaniec korale ?
temat: celownik dodał: obserwator dnia: 2009-05-06 00:04:14 ocena: brak
komentarz: TVP pokazała nam film o wspólnocie autorstwa pani Nieckarz. Wytrawny obserwator zauważy, że Bogdan Tylek nie występuje już jako dyrektor szkoły. Jest byłym liderem Wspólnoty Odnowy. Niestety autor nie mówi jakiej wspólnoty. Obserwator zauważy także ewolucję programu. Wycięto wszystkie wątki związane ze wspólnotą w Raciborzu. Nie pojawia się także babcia. W tym materiale nie pojawia się pan Cyran, Biskup nie jest już "chłopkiem roztropkiem" jak w TVP Opole. Starannie wycięto to i owo. Nikt nie mówi też o przestępczej działalności. Wycięto duchownego mówiącego, że grupa ma charakter przestępczy. Ale jest coś co najbardziej zwróciło moją uwagę. W filmie występuje student siedzący przed komputerem, na którego ekranie nie widzimy już wspólnotowej strony internetowej z szatą graficzną sprzed paru lat. W tym filmiku w ekran monitora wmontowano kawałek reportarzu. Zakrywa się w ten sposób prawdę o tym, że materiał był zbierany przez parę lat. Dlaczego telewizja chce ukryć ten fakt? No cóż, pani Nieckarz, to trochę za późno. Wszyscy zobaczyli jakie odgrzewane kluchy wciska Pani swym odbiorcom. Co tam jeszcze. A, pan Tylek obstaje przy swoich rewelacjach. Nasuwa się smutna refleksja. Televizja emitując ten amatorski materiał pozbawiła się możliwości przedstawienia sedna konfliktu w Krapkowickim Kościele. Bo cóż zostało z pierwotnych oskarżeń po kolejnym montażu? Baśnie, legendy i plotki, a te nie mają wiele wspólnego z prawdą.
temat: opolscy amatorzy dziennikarstwa dodał: obserwator dnia: 2009-03-20 14:19:03 ocena: brak
komentarz: widzę, że redakcja wyciąga kolejne asy z rękawa. Kto jest tu rozgrywającym ? O jakich ofiarach jest tu mowa ? Tytuł jest już bardziej ostrożny. Czegoś się redaktorzy uczą, ale karawana jedzie dalej. Dziś dowiadujemy się, że są ofiary, ale nie wspólnoty z Krapkowic lecz Ruchu Odnowy. Taka drobna różnica w nazewnictwie. Już nie mówi się o ofiarach krapkowickich lecz ogólnie, o ofiarach ruchu. Pewna nowość : redakcja zaczyna uważać na słowa. Możemy poczytać o stanowisku świeckiego koordynatora ruchu, sprzed paru lat. Pewnie po to żeby czynić kolejną różnicę, kolejny podział na Tamtych i Tych. Możemy też dowiedzieć się o roztrzęsionej dziewczynie, która była na obozie 15 lat temu. Ale zaraz, tych informacji nie przekazuje ta dziewczyna, tylko pani Maria, opowiada o niej jak o ofierze Ruchu Odnowy w Krapkowicach. Co dziś robi i gdzie dziś mieszka ta dziewczyna ? Jak bardzo letni epizod wpłynął na jej życie ? Tego już się nie dowiedzieliśmy z artykułu. Jest relacja Bartosza, studenta z Opola, który zwierzył się ze swoich problemów i teraz dręczą go myśli: co się stanie jeżeli ktoś wykorzysta jego zwierzenia. Spytałbym dalej, dlaczego tak myśli ? Jakie ma podstawy, by w ten sposób mówić o tym, któremu się zwierzył ? To pytanie powinno paść w artykule, ale na próżno go szukać. To tylko opolska gazetka więc nie bawi się w szczegóły, woli je zacierać i chować, by czytelnik otrzymywał tylko papkę, kreującą rzeczywistość. Autor artykułu przedstawia nam kobietę, która nie była w Krapkowickiej Wspólnocie, przeżyła rozwód, ale nikt nie poszukał jej męża i nie spytał go jak to właściwie było ? Dla mnie jednak, istotne jest to, że niemoralne i nieetyczne jest wiązanie tej tragicznej historii ze Wspólnotą w Krapkowicach. Dalej, artykuł przedstawia nam Lidię z Nysy, ale tu, jak się okazuje, jedynym ogniwem łączącym ją ze wspólnotą w Krapkowicach jest rozmowa jej matki w Opolskiej Kurii, z której wynika, że dla Kurii nie jesteśmy sektą i nie powinno się o nas tak mówić, lecz wspólnotą modlitewną. Gdziei dziś mieszka Lidia ? Tego nie wiemy. Czy jest we wspólnocie z Krapkowic, nie czytamy bowiem, że jeździ na spotkania modlitewne w Raciborzu. Redakcja dopuszcza się kolejnej manipulacji, stara sie udowodnić, że Lidia jest ofiarą krapkowicką. Brakuje tu tylko stwierdzenia, że za wszystko odpowiada Roman i Andrzej. Jaki wniosek ? Kolejny raz niedoczekaliśmy sie ofiar naszej wspólnoty. Mamy tylko insynuacje i manipulacje. Jutro wstanie nowy dzień, co przyniesie jeśli dziś ktoś zasiał wiatr ?
temat: Polityka... dodał: obserwator dnia: 2009-03-19 10:59:18 ocena: brak
komentarz: ...artykuł pisany jest w dość oryginalnym stylu. Pani redaktor cytując dosłownie wypowiedzi i listy, obnaża kolejny kawałek prawdy o tej nagonce. Okazuje sie, że to nie członkowie Wspólnoty są tymi, którzy zagrażają obywatelom, to członkowie Rady Parafialnej wykorzystują stanowiska, wpływy w mieście, by uprzykrzyć życie tym, którzy według ich przywatnego osądu na takie traktowanie zasługują. Cóż mam myśleć o dyrektorze Publicznego Przedszkola, który dzieli dzieci według kryteriów nie do przyjęcia w placówce publicznej. Co mam myśleć o proboszczu, który jest spowiednikiem tych ludzi i nie daje sobie rady z ich niechęcią, zawiścią wobec współbraci w wierze. Problem w naszym mieście nie leży w tym jak sie kto modli i do kogo, ale jakim jest człowiekiem. Jakie jest więc świadectwo pasterskiej posługi w Krapkowicach. Czy łączy parafian, czy dzieli. Pogłębia przepaść między wiernymi, czy buduje mosty i zbliża ich do siebie. Czego od nich oczekuje "noszenia baldachimów nad sobą w czasie procesji", jak pisze pani dyrektor w liście do Biskupa, czy świadomego oczekiwania Zbawiciela, który przychodzi jako baranek ofiarny za nasze grzechy. Co dzieje sie w moim mieście od przeszlo 15 lat ? Co robi proboszcz, dlaczego toleruje takie zachowanie, czy podobnie jak pani dyrektor jest zwolennikiem podziałów, jątrzenia,? Czy Parafianin Krapkowicki, zdolny jest w oczach Proboszcza tylko do noszenia baldachimu na procesji, czy też oczekuje się czegoś więcej niż uczestnictwo w liturgicznych obrzędach. Są oczywiście w naszej Parafii wspólnoty ludzi, którzy całym sercem biorą przykład z Chrystusa. Mamy Siostry Zakonne, KiK, jest Oaza. Jest też odizolowana przez Radę Parafialną i Proboszcza kilkuset osobowa wspólnota, której celem życia nie jest wprowadzanie podziałów i sporów w Krapkowicach lecz zgodne życie z wszystkimi i dla wszystkich. Zgodne życie nie może jednak oznaczać milczenia w sprawach tak fundamentalnych jak wolność człowieka, a te we wspólnocie i przez członków wspólnoty łamane nie są. Właśnie w czasie medialnej nagonki wyłania sie prawdziwy obraz życia parafialnego w Krapkowickim Kościele. Pani redaktor zauważyła podział na Tamtych tradycyjnych i Tamtych z Odnowy. Kogo cytuje w tej materii ? Członków Rady Parafialnej. Jakie to zaściankowe. Nie spotkałem sie w Krapkowicach z niechęcią na ulicach. Moi znajomi dziwią się tej nagonce. Jednak nie łudzę się, wiem, gdzie nie spotkam się z życzliwością, znam taki adres gdzie nie będę mile widzianym gościem. W tej sprawie pozostaje modlitwa, post i oczekiwanie na łaskę. Niestety Tamci tradycyjni musza przyjąć do wiadomości prosty fakt, kilkuset osobowej grupy nie zmusicie do wyjazdu z miasta. Dla nas wszystkich jest czas nawracania się do Chrystusa. Zapraszam wiec tam gdzie Chrystus mnie odnalazł i pomógł zrozumieć że chce mi pomóc: PONIEDZIAŁEK godz.19.00, Dom Kultury lub Kościół Miłosierdzia Bożego. Przeżyj to sam !
temat: Artykuł nie komiczny, nie polityczny dodał: jozef dnia: 2009-03-19 10:09:52 ocena: brak
komentarz: no, Pani redaktor streściła ładny kawałek historii. Mimo wszystko, ciekawe jest spojrzeć na coś cudzymi oczyma, by choć na chwilę nabrać dystansu do tak bardzo emocjonującego konfliktu. Niestety, to co groteskowe z perspektywy Warszawy, tu w Krapkowicach, groteską nie jest. Wiem, że dla wielu czytelników problem jest przekomiczny, nierealny, ale niestety jest. Szkoda, że nie opisała Pani groteski jaką były : debata telewizyjna w TVP, artykuły w gazecie opolskiej. Po prostu inwazja medialna. Komedia, farsa. Proponuję prześledzić forum lokalnej gazety. Tu dopiero jest owoc pracy Tamtych tradycyjnych. Groźby, obelgi, niechęć, nieżyczliwość, a wszyscy chrześcijanie. Krapkowice są małym powiatowym miasteczkiem, mieszkańcy zasługują na więcej niż tylko wizyty poszukiwaczy sensacji, a takich ostatnio wielu w naszym mieście. Przyjeżdżają wojownicy antysekciarscy, tylko sekty nie ma. Przyjeżdżają łowcy "pulitzera" i z ukrycia kręcą swe materiały. A miasto jest jak żywy organizm, czasem choruje, ale choroby przychodzą z zewnątrz. NIetolerancja, nieżyczliwość, nieufność w moim mieście to nie codzienność, to postawa małej garstki ludzi, którzy mają wpływy, znajomośći. Są nauczycielami, radnymi, dyrektorami szkół i łączy ich jedno : zatruć życie Tamtym, czyli tym, którzy wierzą, że ludzie mogą ze sobą żyć w zgodzie, pomagać sobie, cieszyć sie i płakać razem. Takich więzi nie powinno sie lekceważyć, poniewierać. Tu jest coś wiecej niż groteskowy, prowincjonalny styl życia, to sposób na życie, to styl życia, który wypływa z tolerancji dla innych. Wspólnota, to kilkaset osób, zaangażowanych nie tylko w swoje sprawy. Wspólnota, to miejsce, w którym ludzie uczą się jak słuzyć innym, także społeczności lokalnej. Niestety nie każdemu odpowiada taki styl życia. Tamci piętnują nas, bo są wśród nas osoby przygotowane do pracy dla innych. Zeby służyć innym, trzeba czasem zrezygnować ze swych racji i tego właśnie uczy Ewangelia. Tego uczę się od Chrystusa w tej Wspólnocie. Ewangelia jest jedna i nie ma na nią licencji żaden Kościół. Jest własnościa samego Boga. A Bóg jest tam, gdzie ludzie są życzliwi, szczerzy, gdzie jest wybaczenie i przyjaźń. Zapraszam na spotkania modlitewne w poniedziałki o 19.00 do domu kultury, a w maju do Kościoła Bożego Miłosierdzia, też w poniedziałki o 19.00.
temat: strasznie straszne dodał: jozef dnia: 2009-03-17 23:30:11 ocena: brak
komentarz: jakie, to wszystko zaściankowe, prowincjonalne. pewnie już pół polski nabija się z krapkowic. jak to możliwe ? jedna baba powiedziała, że ta druga to wody nie soli jak gotuje kartofle. a ta pierwsza dodała, że ty tyż przecie nie solisz ziemioków. a trzecia przechodziła obok i powiedziała czwartej, że ta pierwsza i druga to są do bani, bo lubią jak ziemiaki są gotowane, a przecie każdy wii, że nojlepsza to jest kasza gryczanna z masłem.
temat: Czekając na rozłam dodał: gość dnia: 2009-03-02 11:15:06 ocena: 5
komentarz: Maryś, nie dziwię się, że takie akcje mają miejsce. Że dziennikarze piszą kłamstwa. Ja jednak zachęcam, by sięgnąć do pokładów ludzkiej pamięci, do tego skarbca, którego do tej pory nie używaliśmy publicznie. Dziś płacimy za to, że skrywaliśmy wszystkie te nikczemności, których dopuszczano się wobec konkretnych osób ze wspólnoty. To co dzieje się obecnie, to jak głos Boży, który nakazuje przerwanie milczenia. Nawet nie masz pojęcia do czego zdolni są ludzie z otoczenia od zawsze nieprzychylnego Wspólnocie. Potrafią np. pomówić o śmierć swoich bliskich, wysyłać faksy do "zaprzyjaźnionych" przedsiębiorstw z listą członków wspólnoty, których nie powinno się zatrudniać. Na ich usługach są nauczyciele, dyrektorzy szkół podstawowych, ponadpodstawowych, menadżerowie banków, przedsiębiorstw, lokalni politycy, radni. To ludzie posłuszni i oddani swemu guru. Bezrefleksyjnie podążający za nim w odchłanie nienawiści i niechęci. Swymi działaniami prowadzą do podziałów w Kościele i to najgoroszych, bo opartych na niechęci i lęku. Teraz jest czas, by mieszkańcy naszego miasta zobaczyli i przeczytali o wszystkich matactwach jakich dopuszczają się ci sekciarze. Ich guru tylko pozornie trzyma się z boku i nie udziela wywiadów. Pociąga za sznurki stosując terror, manipulując wiernymi, dzieląc parafię, izolując wspólnotę od reszty parafii. Filozof napisał: "Niewątpliwie religia nadaje sens cierpieniu. Ale nie cierpiętnictwu", te słowa zachęcają do obnażenia prawdy o tych, którzy czują się bezkarni w swym działaniu. Dosyć cierpiętnictwa. Czas na prawdę.
temat: Czekajac na rozłam dodał: Maryś dnia: 2009-02-26 21:41:40 ocena: brak
komentarz: Być może wielu zastanawia się o co chodzi? Pomijając to,kogo szatan wybiera sobie na narzędzie by prześladować ludzi wierzących w Jezusa Chrystusa - warto zerknąć do historii. Oto już 2000 lat temu grupy charyzmatyczne uważano za sekty i prześladowano je. Robili to ludzie z urzędu zaślepieni rządzą zabijania nie potrafiący zrozumieć , że prześladują Kościół Boży. O tym wszystkim możemy przeczytać w dokumentacji historycznej jaką są między innymi relacje naocznego świadka - Pawła z Tarsu. Jest to postać historyczna, a jego relacje zapisane są w księdze Dziejów Apostolskich oraz jego Listów do wspólnot charyzmatycznych. Jeśli zagłębimy się w historii grup charyzmatycznych to wiek po wieku przez 2000 lat spotykał je ten sam los - prześladowania przez ludzi bedących na usługach diabła. I tak jest do dziś. Ameryki tu nie odkrywam. Jezus powiedział:"jak Mnie prześladowali, tak i was". Wszystkim wierzącym życzę dużo wytrwałości, wspierajcie się wzajemnie, aby nikt nie został sam. Nagroda wasz będzie wielka w niebie. Pozdrawiam :)
temat: Krapkowice moje miasto dodał: mieszkaniec dnia: 2009-02-26 13:47:26 ocena: 5
komentarz: Jeżeli przez 15 lat nic się nie zmienia, a niechęć niektórych osób się pogłębia, to może zacznijmy się modlić o to, by odeszli z Krapkowic ci duszpasterze, którzy manipulują swymi parafianami. Krapkowice potrzebują działań, które zjednoczą naszą społeczność. Są pięknym miastem, wielu z nas mieszka tu od pokoleń. Od 20 lat rzeczywistość w kraju jest już inna i stwarza możliwości do współdziałania dla wspólnego dobra, to dotyczy także Krapkowic. Niewiele zrobimy w atmosferze nieufności i podejrzeń. Krapkowice nie są zagrożone tym, że jest tu Wspólnota modlitewna, zagrożeniem są te osoby, które sieją niechęć, oskarżenia i nienawiść.
temat: Cd dodał: jozef dnia: 2009-02-26 13:25:08 ocena: 5
komentarz: Nie tylko ja zauważyłem ten problem. Dzięki za Twój komentarz. Widzicie sami, że problem jest. Że manipuluje się nami po to, byśmy okazali się winnymi grzechu rozłamu. Warto więc pokusić się o poszukanie ofiar tych manipulacji, a są wśród nas. Bo, że ludzie są manipulowani, to już ustaliliśmy. Co dalej robić ? Czy teraz powinniśmy zebrać wszystkie przypadki osób namawianych, przez ludzi, o których napisałeś, do odejścia z Kościoła, a jest ich wielu, i przekazać sprawę Biskupom ? Ja jestem za, bo w końcu trzeba dążyć do obnażania wszystkich przypadków manipulacji. Mamy w Krapkowicach do czynienia z jeszcze jednym aspektem manipulacji, a które ma to samo źródło. Na mieście mówi się o tym, że Wspólnota dąży do odejścia z Kościoła Katolickiego, ale czy o tym mówią drzewa, kamienie, czy ludzie, którzy dzielą się tymi rewelacjami ? Spytajmy ich o to dlaczego tak myślą, bo może okazać się, że wiedzą o tym z gazet lub telewizji, a to nie są informacje z pierwszej ręki. Do tych mediów nie mamy dostępu. W tych mediach publikują tylko ci, którym zależy na tym, by doszło do rozłamu w Kościele i by puki co postrzegano nas jako sektę. Nie jesteśmy sektą, ale niektórzy duchowni i świeccy tak nas postrzegają. Mieszkańcy naszego miasta celowo wprowadzani są w błąd, manipulowani i oszukiwani. Szacunek do tych ludzi nie pozwala mi milczeć. Czas na to by głośno wskazywać te osoby, które z zasady kłamią na nasz temat. Jeszcze jedno. Ciekawe są spostrzeżenia tych osób, które twierdzą, że wykorzystuje się naszą Wspólnotę do rozgrywek o "schedę" po Biskupie Nossolu. Sami widzicie, że wiele jest osób, które bawią się naszym losem. Manipulacja kosztuje. W tym celu wydano już dziesiątki tysięcy złotych, także z opłat publicznych. Do tej gry włączają się organizacje o zasięgu ogólnopolskim, publikują na swych stronach www informacje, będące powieleniem publikacji prasowych, także tych, które nie dotyczą naszej Wspólnoty. Ich źródło to także te publikacje prasowe, które były przez ich autorów prostowane, bo są kłamstwem. Myślę tu o ośrodkach informacji o sektach, które mają informować o niebezpiecznych grupach tymczasem same ulegają manipulacji i powielają nieprawdę. Sytuacja wokół naszej wspólnoty uświadomiła mi jeszcze jeden fakt. Okazuje się, że działania ośrodków informacji tylko pogłębiają problemy rodzinne, które mają ich podopieczni. Jaki jest owoc ich działań skoro ojciec przez kilkanaście lat nie potrafi porozumieć się z synem ? I jeszcze drugie. Szczerze mówiąc jeszcze miesiąc temu niewiele wiedziałem o manipulacji i psychomanipulacji. Teraz ,dzięki mediom, poznałem teorię, zobaczyłem kto i w jaki sposób manipuluje mną i moimi znajomymi, a co najważniejsze dziennikarze pokazali jak tę wiedzę wykorzystać praktycznie. Pozdrawiam.
temat: Czekając na rozłam dodał: Grzegorz dnia: 2009-02-25 17:16:06 ocena: brak
komentarz: Józek, to - niestety - jest prawda, z tym, że w tą "dywersję" na łonie Kościoła są zaangażowane również osoby świeckie, aktywnie działające w parafiach - podejrzewam, że będące pod przemożnym wpływem duchownych - "rozłamowców". Mam tu na myśli choćby znanego w Krapkowicach z niechęci do naszej wspólnoty szafarza nadzwyczajnego Eucharystii z parafii św. Mikołaja. Wiele lat temu podczas posiłku w szkolnej stołówce namolnie sugerował mi: "dlaczego nie wyjdziecie z naszej parafii", "dlaczego nie pójdziecie do Otmętu, albo do zielonoświątkowców". Na moje świadectwo tego, jak osobiście doświadczam Jezusa w moim życiu ten człowiek najpierw milczał przez dłuższą chwilę, a potem jak katarynka powtórzył swoją mantrę... No cóż, te bardzo "świadome" tego co katolickie osoby tę krecią robotę wykonują już od lat za naszymi plecami. Z jednej strony myślę, że będę wierny i będę im błogosławił, ale myślę, że czas już głośno zacząć mówić jak wygląda "katolicyzm" tych czy innych osób, które są uważane za wzór prawowierności - ciekawe dlaczego?! Nota bene, bardzo smutnym i żenującym dla mnie spektaklem sprzed kilku lat była sprawa z pewnym byłym pastorem Kościoła zieloświątkowego, który doświadczył rozbicia w wierze, przeprowadził się na jakiś czas do Krapkowic i trafił na nasze spotkania w salkach katechetycznych. Jakoś bardzo szybko zwiedziała się o tym "katolicka" krucjata z tej parafii i czym prędzej zaczęli tego nieszczęśliwego człowieka namawiać do tego, aby wyprowadził wspólnotę z Kościoła katolickiego. Godna podziwu troska o zbawienie tego człowieka, o parafię i o członków wspólnoty!!! Przykładów na swoiście pojmowany katolicyzm w gronie duchownych i zaangażowanych w parafiach świeckich jest naprawdę dużo i myślę, że upublicznienie tego rzuci nowe światło na to, kto rzeczywiście ma sekciarskie myślenie, kto zaniedbuje swoje obowiązki, kto rzeczywiście szkodzi swoim uczniom (np. donosząca na swoich podopiecznych dyrektorka krapkowickiego przedszkola, katecheta donoszący na swoich uczniów, ksiądz zostawiający klasę bez opieki przez co dziecko wypada przez okno, ksiądz bijący dzieci...). Skoro osoby, które powinny się wykazywać wzorową postawą, łamią prawo, nadużywają zaufania dzieci i ich rodziców, oskarżają uczciwych obywateli naszego kraju, że są przestępcami - i mienią się przy tym autorytetami, którzy mogą wyrokować o katolickości innych - to tutaj należy się zastanowić nie tylko nad prawowiernością członków wspólnoty, ale chyba bardziej tych, którzy sami siebie kreują na prawowiernych (w szerokim tego słowa znaczeniu).
temat: Czekając na rozłam dodał: jozef dnia: 2009-02-24 01:37:42 ocena: 5
komentarz: Mam wrażenie, że przez kilkanaście lat, słyszę z różnych ust o tym, że jako Wspólonota, zmierzamy w kierunku neoprotestanckim, że ludzie mają obawy o to, że doprowadzimy do kolejnego bolesnego rozłamu w łonie Kościoła. Szukałem źródeł tych poglądów, tzn. kto rozgłasza te rewelacje. Otóż, niestety, są to bardzo często duchowni lub osoby z duchowieństwem związane. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyż, jak same twierdzą wyrażają w ten sposób swoje obawy, jednak jest pewne realne zagrożenie jakie płynie z tych słów. To zagrożenie widzę przede wszystkim w tym, że mogą znaleźć się wśród nas ludzie, którzy tej pokusie ulegną, bo odbiorą te słowa nie jako troskę, lecz jako szykanę, niechęć, brak akceptacji, prześladowanie. Odejdą więc z Kościoła nie przez to co głosi się we Wspólnocie lecz przez to co o Wspólnocie się mówi. Bynajmniej nie mam tu na myśli odejścia ze Wspólnoty lecz odejście z Kościoła Katolickiego. Warto zauważyć, że jako jeden z głównych problemów Ruchu Charyzmatycznego w Polskim Kościele, duchowni wskazują odejścia wspólonot odnowy od Kościoła. Tak stało się w wielu Diecezjach. Doświadczyli tego Biskupii z Kielc, Krakowa i Wrocławia. W Kielcach za rozłam uznano między innymi fakt założenia przez członków Wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym, stowarzyszenia ewangelizacyjnego. To był jeden z powodów dla, których Kościół Kielecki stał się za ciasny. We Wrocławiu, po rozłamie, prowadzona jest formacja mająca wskazać na grzech rozłamu o którym pisał św. Paweł w 1 liście do Koryntian. Jeszcze dwa lata temu trwała we Wrocławiu ożywiona dyskusja z "rozłamowcami". Tamte oraz obecne wydarzenia, związane z naszą Wspólnotą przekonują mnie o tym, że winni rozłamów są nie tylko Ci, których Kościół traci, ale także ci, którzy Kościół mają prowadzić. A na ten aspekt nie zwraca się już uwagi. Mam tu na myśli tych duchownych, którzy w zaciszu konfesjonałów mówią o "złej drodze", o "smutnych, pełnych grzechu ludziach" we Wspólnocie. A nie jest to prawda. Od 13 lat słyszę z ust Katolików, moich współbraci: ODEJDŹCIE NIE CHCEMY WAS, Dlaczego żenicie się w Kościele, dlaczego przystępujecie do sakramentów, dlaczego mówicie o sobie, że jesteście katolikami? Z ust protestantów: DLACZEGO TAM JESZCZE JESTEŚ, to oprzecież Babilon ? To przygnębiające. Wielu czytających te słowa zna mnie i wie, że nie byłbym dziś Chrześcijaninem, gdyby Bóg nie dał mi łaski poznania Chrystusa jako mojego zbawicieila. Ta łaska, to ludzie, dzięki którym na powrót znalazłem się przy Jezusie, w Krapkowicach, w tej Wspólnocie w tym Katolickim Kościele. Wracając do tezy, którą stawiam. Nie ma nic groźniejszego i bardziej gorszącego od wystawiania kogoś na pokusę rozłamu. Na tę pokusę wystawiacie słabych w wierze wy bracia Dominikanie z Wrocławia, Jezuici z Xaverianum i księża z Krapkowickich parafii. 15 lat i ciągle tylko słychać z ust katolików, duszpapsterzy: uważaj , bo oni chcą odejść. 15 lat i nic. Jakby czekali na to właśnie. Jak Jonasz, który czekał na zniszczenie nawróconej Niniwy. Tak oni czekają na rozłam. Jesteśmy Katolikami, Biskupi Opolscy podejmują decyzje w naszej sprawie i my je przyjmujemy. Może, by tak wziąć z nas przykład i wykrzesać z siebie odrobinę posłuszeństwa wobec Biskupów ? Może w końcu ktoś z Was miejscowych pasterzy stanie w naszej obronie przed kłamcami z prasy i telewizji ? Czyż nie tego oczekuje się od pasterzy ? Atakują nas wilki, a wy chcecie się przyglądać ? Jakie dajecie świadectwo ? W reportarzu w TVP mężczyzna w koloratce mówi o nas, że grupa ma podłoże przestępcze. Czy to rzeczywiście mówi duchowny czy tylko ktoś podstawiony? Czy takie działanie nie jest prowokacją ? Czy to nie jest wołaniem : Niech w końcu odejdą, niech Opolska Diecezja przeżyje w końcu w Krapkowicach rozłam, na który czekamy już tak długo. Wstyd, wstyd, wstyd. Jonaszu krapkowicki kiedy w końcu przejrzysz na oczy ? Kiedy przestaniesz oczekiwać zniszczenia nawróconej NINIWY ? Przestań wyczekiwać rozłamu, przestań krytykować Kurię. Przejrzyj na oczy : gdzie te liczne ofiary manipulacji. No gdzie ? Napisano w gazecie o ofiarach, a teraz muszą szukać ofiar. Działają jak za komuny. kłamstwo i oszczerstwo razem, w parze. Dziennikarze zamiast opisywać rzeczywistość chcą ją kreować.
temat: Kto pyta ten nie bładzi. dodał: hehe dnia: 2009-02-06 02:34:13 ocena: brak
komentarz: Dziennikarze mieli sporo czasu, by nas poznać. Tymczasem pani Jasińska-Mrukot, i pani Sylwia Nieckarz nie wykorzystały tego czasu,choć materiał zbierały przez ponad dwa lata. Nikt nie zadał sobie trudu. O dziennikarzach świadczy to co nakręcili i napisali, oraz to jakie materiały przedstawili widzom i czytelnikom. Cytowany w reportarzu przez panią Nieckarz list napisany jest przez Dyrektora Publicznego Przedszkola w Krapkowicach i jest dowodem łamania prawa przez urzędnika Państwowego. Co na to Prokuratura ? Może pani Nieckarz odpowie mi jaki paragraf złamali opisani w liście rodzice dziecka ? Bo, na przykład nie modlą się tak jak pani Dyrektor Publicznego Przedszkola ? Bo zadbali o bezpieczeństwo dzieci w tym przedszkolu ? List jest dowodem wykorzystywania stanowiska do prywatnych porachunków. Opisywane w liście dziecko zostawiono w przedszkolu bez opieki nauczyciela. Dziecko uległo wypadkowi spadając ze schodów do piwnicy . Rodzice zaczęli pytać dlaczego tak się stało i pani Strzała napisała list. Zamieszczenie tego listu bez tej wiedzy jest dowodem słabości dziennikarskiego śledztwa. Jeśli pani Nieckarz wiedziała o wypadku dziecka w przedszkolu, to świadczy to o złej woli i celowej manipulacji materiałami. Pani Nieckarz, my wiemy wiecej, bo jesteśmy z Krapkowic. NIe jesteśmy tu przejazdem. Trzeba tylko zapytać. Kto pyta ten nie błądzi.
temat: brak dodał: swiety dnia: 2009-02-05 20:01:20 ocena: brak
komentarz: "dzisiaj my jutro wy" to jakaś groźba???
temat: Odezwa dodał: Grzegorz dnia: 2009-02-04 00:57:37 ocena: brak
komentarz: Jak to się mówi? DZISIAJ MY, JUTRO WY?! Na razie mamy "dzisiaj". Ale czekamy na: "Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie 'BOGIEM Z NIMI'. I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już odtąd nie będzie..." /Ap 21,4/ Dziękuję Bogu, że mogę uczestniczyć w tej szczególnej chwili dla naszej wspólnoty, co poczytuję sobie za zaszczyt i radość, tym bardziej, że Pan napełnia moje serce miłością do tych ludzi, którzy omamieni iluzją prawdy myślą, że dobrze czynią... Modlę się za nich, niech im Pan da łaskę zobaczyć, że On sam jest Prawdą, że Jezus prawdziwie zmienia życie, przebaczając grzechy i otwierając bramę do wieczności z Nim. Cieszę się, że dzięki tej oszczerczej kampanii medialnej mam większą odwagę i możliwość zaświadczenia o Prawdzie osobom, które chcą słuchać...
temat: Ataki dodał: Jurek dnia: 2009-02-04 00:02:00 ocena: brak
komentarz: To tylko dowód na to że idziecie słuszną drodą (1P4.14), tak trzymac!


[powrót do spisu]
Kim jesteśmy?
Jesteśmy wspólnotą ludzi, których łączy miłość do Jezusa.

Co robimy?
Naszym celem jest odnawianie relacji z Bogiem oraz rozszerzanie Królestwa Bożego na ziemi.

Naszą radością jest życie z Nim.

Naszym niedoścignionym wzorem i nauczycielem jest Jezus Chrystus.

Naszą pomocą w życiu jest sam Bóg działający w Swoim Duchu Świętym, wspólnota życzliwych ludzi i styl życia wykreowany przez Pismo Święte.

Naszą zapłatą jest życie wieczne w Niebie oraz Boże błogosławieństwo, Jego miłość i przyjaźń już tu na ziemi.
» 4 prawa życia duchowego
Biblia Obok praw fizycznych, które rządzą światem materialnym ... [więcej]
» Uratowany - świadectwo
koło ratunkowe Poruszające świadectwo nawrócenia [więcej]
» Jezus Chrystus
Jezus jest Bogiem oraz osobą historyczną, żył na ziemi ok. 33 lata ... [więcej]
» Linki
» Biblia On-line
| STRONA GŁÓWNA | AKTUALNOŚCI | WYDARZENIA | CZYTELNIA | KSIĘGA GOŚCI | FOTO GALERIA |
Serwis informacyjno-ewangelizacyjny Wspólnoty Modlitewnej w Krapkowicach
Zabrania się rozpowszechniania, modyfikowania, przekazywania, powtórnego wykorzystania, przesyłania lub używania zawartości tej strony, w tym tekstów, obrazów,
plików audio i wideo, do celów publicznych lub komercyjnych bez pisemnej zgody Administratora http://TylkoJezus.net
© 2002-2009 by TylkoJezus.net
Logo TylkoJezus