temat: Dominikanie uczą dodał: hehe dnia: 2009-02-06 19:38:31
ocena: brak
komentarz: Proszę czytelników o uważne zapoznanie się z treścią tego komentaża. Można by sie śmiać i drwić ale to nie miejsce i nie czas. Nastał czas obnażania intencji i warsztatu autorów publikacji o naszej wspólnocie.
"Wybrane techniki manipulacji w komunikacji językowej.
Od czasu powstania starożytnej retoryki używane są różnego rodzaju zabiegi w celu językowego manipulowania odbiorcą. Od czasu rozpowszechnienia się mediów audiowizualnych repertuar manipulacji został wprawdzie poszerzony o elementy wizualne, graficzne, muzyczne itp. Manipulacja językowa nie straciła jednak swej szczególnej siły perswazji. W działaniu perswazyjnym wyróżnia się zasadniczo trzy techniki oddziaływania na odbiorcę. Pierwszą techniką jest apelowanie o zajęcie określonego stanowiska i określone działanie (np. Ta grupa jest zagrożeniem, Zostań członkiem..., Wszyscy do urn wyborczych!). Następna technika określana jest jako sugerowanie pożądanych interpretacji i ocen (np. używanie zamiast "ktoś impulsywny" określenia "ktoś ogarnięty szlachetną pasją"). Trzecią formą perswazyjnego oddziaływania jest argumentowanie, czyli racjonalne uzasadnianie słuszności prezentowanych poglądów. Wymienione rodzaje wypowiedzi perswazyjnych różnią się stopniem jawności intencji nadawcy. Dla celów manipulacji najodpowiedniejsza jest forma sugestii."
Cytat pochodzi ze strony internetowej prowadzonej przez jednego z członków debaty.
Myślę, że wszystkie opisane tu techniki zostały zastosowane w programie.
I dalej:
"W celu manipulacji językowej są stosowane różnorodne techniki. W tym miejscu zostaną wymienione i krótko scharakteryzowane tylko niektóre z nich:
- posługiwanie się dodatnio nacechowanym słownictwem w celu zjednania przychylności odbiorcy,
- posługiwanie się przysłowiami, powszechnie znanymi powiedzeniami itp.
- powoływanie się na powszechność sądu (Wszyscy wiedzą, że..., Powszechnie sądzi się...)
- stosowanie superlatywu i słów naprawdę, prawdziwy, itp.,
- wykorzystywanie przenośni i porównań (metaforyczne określenia osób, pojęć i rzeczy),
- używanie presupozycji, czyli założonych sensów wyrażeń (np. pytanie "Czy ta kompromitująca ministra sprawa była już omawiana?" zakłada, że minister jest skompromitowany),
- eufemizmy (zamiast słowa strajk używanie określeń przerwy w pracy, zahamowanie produkcji itp.)
- wykorzystanie składni dla oddziaływania perswazyjnego (pomijanie wyrażeń typu "Uważam, że...", używanie 1 osoby liczby mnogiej, umiejętne stosowanie zdań przyczynowych, skutkowych, warunkowych i celowych)."
Wszystko to znajdziemy w materiałach pani Jasińskiej-Mrukot i w reportarzach telewizyjnych TVP Opole. W dalszej części wykładu piszący te słowa Dominikanin, twierdzi, że "zaledwie 3% ogółu obywateli stanowią osoby całkowicie kompetentne językowo, zaś trzy czwarte Polaków to "funkcjonalni analfabeci" (tzn. osoby, które czytają, ale nie rozumieją tekstu)."
Odnoszę wrażenie, że dziennikarze z NTO zgadzają się z tą opinią.
To kolejny przejaw lekceważenia odbiorców.